Wierszem i prozą

Jesteś tu: Strona główna » Wierszem i prozą

Z okazji Twoich 25-tych urodzin…

Z całego serca życzę ci szkoło, by w szkole dzieciom było wesoło

Z radością do szkoły wciąż przychodziły, pilnie i dobrze wszystkiego się uczyły

25 lat minęło jak Cię zbudowali, „Tu będą uczyć się nasze dzieci”- dorośli zadecydowali

Choć już wiele dzieci przez lata uczyłeś, tak naprawdę wcale się nie zmieniłaś

Gdy pierwszy raz dzieci do szkoły zawitały, to się Ciebie szkoło troszkę obawiały,

bo przecież o szkole nic nie wiedziały.

czytaj więcej

Niepełnosprawni to ludzie,

Nawet całkiem na luzie.

Chcą uczyć się w naszej szkole,

Bawić się, śmiać się z nami i naszymi kolegami.

czytaj więcej

PRZYJEŻDŻA DO MNIE KOLEŻANKA

         Dzisiaj w szkole umówiłam się z Martyną, że w sobotę przyjedzie do mnie nocować. Martyna to moja koleżanka z klasy, bardzo ją lubię. Miałyśmy zapytać naszych mam, czy się zgadzają. Mamy się zgodziły i nie mogłam doczekać się soboty.

         W sobotę od rana byłam bardzo grzeczna. Po śniadaniu pojechałam z mamą po Martynę. Po drodze zrobiłyśmy zakupy i wreszcie dojechałyśmy do mojego domu. Postanowiłyśmy doskonale się bawić. Nie wiedziałyśmy jednak co robić najpierw. Włączyłyśmy telewizor w moim pokoju i rozłożyłyśmy łóżko. Martyna wymyśliła, że możemy bawić się w dom. Poszłyśmy na dół po koce i taśmę klejącą. Chciałyśmy przykleić koce do ściany i sufitu, żeby zrobić domek. Postanowiłyśmy to zrobić, ale nam nie wychodziło i na końcu zostały tylko na ścianie przyklejone dwie rolki taśmy klejącej, a koce nadal się nie trzymały. Mimo że nie udało się nam zrobić domku, to była fajna zabawa.     

czytaj więcej

Kto opowiada o szkole swych dziecięcych lat?


Wywiad o szkole z lat dzieciństwa przeprowadziłem z moim Dziadkiem Stasiem, który miał sześć lat, gdy wybuchła II wojna światowa. Dziadek był związany ze szkołą przez długi okres swojego życia, gdyż nie tylko zdobywał w niej wykształcenie, ale jako nauczyciel kształcił wiele pokoleń dzieci i młodzieży. Był przede wszystkim nauczycielem historii, ale również kierownikiem szkoły podstawowej i prewentorium. W swojej pracy zajmował się uczniami wymagającymi szczególnej troski i opieki.

 

Od kiedy Dziadek Stasiu zaczął uczęszczać do szkoły? Gdzie mieściła się szkoła?


Dziadek  Stasiu zaczął uczęszczać do szkoły w 1942 roku, gdy miał 9 lat. Trwała wtedy II wojna światowa. Szkoła mieściła się w Czermnie, czyli tam, gdzie mój Dziadek mieszkał. Czermno to mała miejscowość położona niedaleko Końskich i Piotrkowa Trybunalskiego. W szkole kształcili się zarówno chłopcy, jak i dziewczęta. Była to szkoła siedmioklasowa. Zarówno w  szkole powszechnej, jak i w gimnazjum było bardzo dużo dzieci. Na każdym poziomie było kilka klas równorzędnych. Klasy były liczne, nawet do 30 osób. Nauka odbywała się od poniedziałku do soboty, od 8:00 do 14:00.


czytaj więcej

Moja babcia – Genowefa pochodzi z Chełmży. W mieście tym uczęszczała do Szkoły Podstawowej nr 2. Do szkoły miała daleko. Codziennie musiała przejść 4 km w jedną stronę. Drogi wówczas nie były asfaltowe, lecz kamienne lub piaszczyste.  Czasem, gdy rodzice jej nie mieli zajęć w polu, przyjechała do szkoły wozem ciągniętym przez konie. Zdarzało się to wówczas, gdy jej tata miał do załatwienia jakieś ważne sprawy. Jednak wiele razy szła na piechotę. Czy to był upał, czy deszcz, czy mróz musiała wędrować, bo innego rozwiązania nie było.

Z opowieści mojej kochanej babci wiem, że budynek szkoły był 2-piętrowy i miał duże sale lekcyjne. Uczniowie siedzieli w ławkach dwuosobowych. Nad tablicą wisiało godło Polski. W salach było dużo kwiatów.

czytaj więcej
| Strona 1 | Strona 2 |